Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Kawał drogi za rufą (Paweł Kogan)

Różne

Треть пути за кормой…
Павел Коган

Треть пути за кормой,
          и борта поседели от пены.
Словно море, бескрайна
          густого настоя вода.
В ноябре уходил,
          как Парис в старину за Еленой,
Через год я нашёл,
          чтоб теперь потерять навсегда…
Ты стоишь побледневшая,
          моя золотая Елена,
Через несколько лет
          ты, как чайка, растаешь вдали…
Я, твой атом ничтожный,
          тебя принимаю, вселенная,
От последней звезды
          до условностей грешной земли.
Ничего, что потеряно
          (я находил, значит, стоит
Уставать и грести,
          и опять уставать и грести)…
За любовь настоящую,
          за тоску голубого настоя,
Если хочешь ещё,
          если можешь ещё, то прости!
Подымай паруса!
          Берега затянуло печалью…
Отлетает заря,
          замирая, как голоса.
Подымай паруса!
          Тишина пролетает, как чайка…
Светит имя твоё
          на разодранных парусах!..

Kawał drogi za rufą…
Przekład: Tadeusz Rubnikowicz

Kawał drogi za rufą
          i burty od pian posiwiały.
Jak na morzu, bezkresy,
          i w łajbie zdarzają przecieki.
Wypłynąłem jesienią,
          jak Parys szukając Heleny,
Odnalazłem po roku,
          by ją teraz utracić na wieki…
Znikł rumieniec z twej twarzy,
          moja piękna Heleno, mój kwiecie,
Ty po latach, jak ptak,
          w dal odlecisz zamgloną, bezkresną…
Ja, twój atom śladowy,
          chcę się z tobą połączyć wszechświecie,
Poczynając od gwiazd,
          aż po ziemi symbolikę grzeszną.
Że stracone, to fakt
          (znajdowałem, a to znaczy, trzeba
Męczyć się i wiosłować
          i znów męczyć, wiosłując bez słów)…
Za prawdziwe uczucie,
          za tęsknotę, i za błękit nieba,
Jeśli jeszcze potrafisz,
          jeśli możesz, to przebacz mi znów!
Stawiaj żagle! Nasz brzeg,
          niczym mgła, ckliwy smutek zaćmiewa…
Zorza zniknie stąd też,
          tak jak głos się rozpłynie w oddali.
Stawiaj żagle! I spójrz,
          cisza obok szybuje, jak mewa…
I na żaglach podartych,
          imię twoje jak dawniej się pali!..

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego