Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Bratnie dusze

Muzyczny salon

Faina Nicolas
Bratnie dusze

W poradzieckiej przestrzeni nie spotka się chyba człowieka, który by nie znał lirycznych piosenek kompozytora Borysa Mokrousowa. Słyszy się je w miejskich parkach, wiejskich klubach, w radiu i telewizji, a jedna szczególnie, w ciepły letni wieczór zachęca do spaceru po malowniczych, wiejskich uliczkach i oddania się tęsknocie, razem z harmonistą…


Poeta Mark Lisianski, współczesny kompozytorowi, określił go mianem muzycznego Siergieja Jesienina. Mokrousow nie był heroldem swojej epoki, jego melodiе - ciche i chwytające za duszę, były jakby „podsłuchane” wśród ludu. „W piosenkę trzeba włożyć duszę, bez niej, ona jest nic niewarta” - mówił Borys Andrejewicz. Właśnie w piosence najbardziej ujawnił się twórczy potencjał kompozytora i urok jego talentu. Jednym z lepszych jego utworów jest „Samotna harmonia”.
Tekst powstał w pierwszych, powojennych miesiącach 1945 roku. Jego autorem jest poeta Michaił Wasiljewicz Isakowski (1900-1973), który urodził się w chłopskiej rodzinie, we wsi Głotowka na smoleńszczyźnie. W 1913 roku ukończył szkołę podstawową, a po niej dwie klasy smoleńskiego gimnazjum. Do rewolucji w 1917 roku, pracował jako nauczyciel w wiejskiej szkole. W następnych latach był redaktorem powiatowej i współpracownikiem regionalnej gazety. W 1927 roku w Moskwie ukazał się zbiór jego wierszy „Przewody w słomie”, który otrzymał pozytywną opinię Maksyma Gorkiego. W 1931 roku poeta przeprowadził się do Moskwy i został redaktorem czasopisma „Kołchoźnik”, ale w 1932 roku, ze względu na stan zdrowia zrezygnował z posady i poświęcił się bez reszty działalności literackiej.
W latach 30. zdobył ogólnokrajową popularność jako poeta-pieśniarz. Spod jego pióra wyszły: „Katiusza”, „W lesie przyfrontowym”, „Ogoniok”, „Lepszego koloru od tego nie ma”, „Lecą wędrowne ptaki”, „Oj, kwitnie kalina” i mnóstwo innych.
Wiosną 1945 roku Isakowski napisał wiersz „Wszystko znowu zamarło do świtu”. W archiwum autora zachował się pierwszy wariant, w którym dwie końcowe zwrotki brzmiały tak: „Ach, dlaczego tak słodko, choć boli / Kiedy błądzę w pobliżu twych stron? Czemu wzdycham tak wciąż, mimo woli, / Kiedy słyszę harmonii twej ton?” - zastanawiała się bohaterka przyszłej piosenki i sama sobie próbowała odpowiedzieć: „Chyba czekam tu wciąż nieroztropnie, / Dobrze wiem, że nie zjawisz się tu. / Czemu błąkasz się nocą samotnie, / Czemu budzisz dziewczęta ze snu?”


Zamiast tych dwóch zwrotek pierwszego wariantu, który wykluczał możliwość spotkania bohaterów, Isakowski do ostatecznego wariantu napisał jedną: „Może ona gdzieś czeka w bliskości, Chociaż nie wie, że szukasz jej tu… Czemu błąkasz się nocą w ciemności, Czemu budzisz dziewczęta ze snu?!” Słowa przyszłej piosenki przybrały zupełnie inny odcień, pozwalający na snucie „domysłów” o rozwoju zdarzeń i ich epilogu.
Ale do powstania piosenki była jeszcze daleka droga. Michaił Isakowski wręczył wiersz o wiejskim harmoniście kompozytorowi Władimirowi Zacharowowi, który kierował wtedy chórem im. Piatnickiego.
Zacharow skomponował do tekstu muzykę. Nowa piosenka, pod tytułem „Harmonista”, została wykonana przez chór, jednakże popularności nie zdobyła.

Na początku 1946 roku, Isakowski opublikował wiersz w czasopiśmie „Październik”. Tam wypatrzył go Borys Mokrousow i wkrótce skomponował muzykę do piosenki „Samotna harmonia”.

Borys Andrejewicz Mokrousow (1909-1968) urodził się w osiedlu Kanawino koło Niżniego Nowgorodu, w rodzinie kolejarza. Z rówieśnikami często odwiedzał klub kolejarski, gdzie ujawnił się muzyczny talent chłopca: nauczył się gry na domrze, bałałajce, mandolinie i gitarze. Wkrótce objął kierownictwo nad szkolną orkiestrą instrumentów strunowych.
Po opanowaniu gry ze słuchu na fortepianie, zaczął improwizować i jeszcze jako nastolatek rozpoczął pracę tapera. Późnej, z uśmiechem, wspominał o tej trudnej, ale zajmującej pracy: za trzy ruble, musiał w każdą niedzielę obsłużyć 10-12 seansów.
Czastuszki, piosenki, nadwołżańskie przyśpiewki zasłyszane w dzieciństwie, praca tapera, wzbogaciły muzyczną fantazję młodzieńca, przygotowując go do przyszłej działalności kompozytorskiej.

W latach 1925-1929 był studentem Niżnonowgorodzkiego Technikum Muzycznego. Nauka nie była lekka: nie miał własnego instrumentu i jedynym wyjściem były ćwiczenia w klubie albo szkole - na zmianach, a wieczorami przyszły kompozytor pracował jako pomocnik kinooperatora.

Rodzice patrzyli na muzyczne fascynacje starszego syna z nieufnością - sentymentalizm, lepiej poszedłby do pracy w zakładzie lub na kolei, jak młodszy brat. Ale Borys twardo wierzył w swoje powołanie i zdecydował, wbrew wszelkim trudnościom osiągnąć swój cel. W 1930 roku został przyjęty do muzycznej grupy „rabfak” przy Moskiewskim Konserwatorium.
Chłonął wiedzę z wielką gorliwością i już po roku został przeniesiony na wydział kompozytorski konserwatorium, który ukończył w 1936 roku w klasie kompozycji u wybitnego symfonika N. Miaskowskiego.
Borys Mokrousow zostawił po sobie wielką twórczą spuściznę: muzykę do filmów, duże formy, ale przede wszystkim zdobył sławę jednego z najpopularniejszych i najulubieńszych autorów piosenek.

W czerwcu 1946 roku, wydana przez firmę „Muzfondom” „Samotna harmonia” Mokrousowa i Isakowskiego ukazała się w mizernym nakładzie 500 egzemplarzy, tym nie mniej zdołała zwrócić na siebie uwagę. Piosenka szybko się rozpowszechniła i w najbliższych latach zyskała ogólnonarodową popularność.

Oczywiście, znacznie do tego przyczyniły się częste jej odtwarzania w 1948 roku przez radio. Pierwszym wykonawcą był baryton Gieorgij Abramow, któremu towarzyszyła orkiestra estradowa pod dyrekcją znakomitego Wiktora Knuszewickiego. Dyrygent był mistrzem aranżacji, co było jedną z decydujących przyczyn sukcesu piosenki.
Gieorgij Andrejewicz Abramow (1903-1966) urodził się w Moskwie. Pochodził z chłopskiej rodziny wywodzącej się z jednej z wiosek w obwodzie Riazańskim. Ojciec wkrótce opuścił rodzinę i wychowanie syna spadło na barki matki. Po ukończeniu Miejskiej Szkoły Realnej, chłopiec został oddany na naukę zawodu w warsztacie.
Nastolatek wcześnie poznał trudy życia: do 1918 roku pracował jako uczeń w warsztacie wyrobów skórzanych, po czym przez dziesięć lat był ślusarzem-hydraulikiem zatrudnionym w Moskiewskim Uniwersytecie Państwowym, równocześnie biorąc udział w twórczości amatorskiej uniwersytetu. Od 1924 roku łączył pracę na uniwersytecie z nauką w Moskiewskim Technikum Muzycznym im. A. I N. Rubinsztajnów (późn. Moskiewski Muzyczny Instytut Pedagogiczny im. Gniesinych) na wydziale śpiewu solowego w klasie A. Zasiadźko.
Po ukończeniu nauki, po wygraniu konkursu, został członkiem zespołu operowego Wszechzwiązkowego Radia, gdzie był solistą od 1931 do 1966 roku. Po wojnie występował z orkiestrą A. Cfasmana i estradową orkiestrą W. Knuszewickiego. W latach 1954-1958 był wykładowcą w Państwowym Muzycznym Instytucie im. Gniesinych. Piosenkarz koncertował na Węgrzech, w Rumunii, NRD, a także w Polsce.
Abramow był szeroko znany jako jeden z najlepszych wykonawców radzieckich pieśni. Liczne z nich, wchodzące w skarbiec radzieckiej klasyki piosenkarskiej, były wykonane po raz pierwszy właśnie przez niego: „Drogi” - Nowikowa, „Szumiał surowo briański las” - Kaca, „Najdroższy kamień”, „Piękne wiosną w ogrodzie kwiatki” i „Samotna harmonia” - Mokrousowa i in. Istnieje pogłoska, że kompozytor specjalnie dla Abramowa napisał muzykę „Harmonii”.
Oto jak sam Gieorgij Andrejewicz opisuje w pamiętnikach współpracę z Mokrousowym: „Doskonale operując instrumentem, akompaniując sobie samemu, „kompozytorskim” głosem zaśpiewał nową piosenkę. Nie wiem, czy ktoś słyszał, jak Mokrousow śpiewa, ale zawsze zdumiewałem się, jak to uroczo brzmi w jego wykonaniu. On po prostu cicho podśpiewuje swoim nieartystycznym głosem, a robi to zadziwiające wrażenie: „Posłuchaj mego nowego utworu, według mnie coś z tego wyszło”. On zawsze wyróżniał się skromnością i, o ile pamiętam, do każdej swojej „premiery” odnosił się słowami „chyba coś z tego wyszło” albo „To piosenka nie najwyższego lotu, ale popracowałem nad aranżacją”. Właściwie, ostatnie słowa odnosiły się do piosenki „Samotna harmonia”.
„Samotna harmonia”
otworzyła nową kartkę w radzieckiej liryce pieśniarskiej: przy całej zewnętrznej prostocie, wyczuwało się w niej duchowość i delikatność uczuć, wewnętrzne piękno człowieka.
Rzadko komu z kompozytorów udało się tak dokładnie, z taką delikatną duchowością przekazać wdzięk wiejskiej liryki poety Michaiła Isakowskiego, jak to zdołał uczynić Mokrousow w tym utworze. Z zadziwiającym mistrzostwem przekazał w muzyce, ujawnione przez poetę, chwytające za duszę pytanie dziewczyny: „Czemu błąkasz się nocą samotnie, / Czemu budzisz dziewczęta ze snu?!”.
Utwór Isakowskiego i Mokrousowa rozprzestrzenił się po całym kraju i stał się jedną z najulubieńszych jego piosenek. Wykonywali ją liczni artyści, ale najlepszymi wykonawcami dotychczas liczą się Sergiej Lemieszew i Georg Ots.
Piosenka doczekała się tłumaczenia na niemiecki, angielski i inne języki. W Polsce włączyła ją do swego repertuaru w 1959 roku znana piosenkarka Sława Przybylska. Autorem polskiego tekstu jest prozaik, poeta i tłumacz Robert Stiller (1928-2016).
W 1963 roku słynny francuski piosenkarz i aktor Yves Montand usłyszał „Samotną harmonię” podczas swojego tourne po Związku. Bardzo mu się spodobała melodia i na jego prośbę, francuski poeta Francis Lemarque napisał tekst - nie przekład, a całkowicie inny tekst. Tak pojawiła się nowa piosenka „Wspaniały maj” (Joli Maj) z muzyką Mokrousowa, w języku francuskim.
Chociaż „Samotna harmonia” powstała ponad siedemdziesiąt lat temu, dla wielu pokoleń mieszkańców Związku Radzieckiego i Rosjan, jest łącznikiem z dalekim dzieciństwem i młodością.
Brzmi tak ciepło i kojąco, nieprzewidywalnie i smutno, jest w niej coś tak uroczego i czułego, że dotyka i leczy duszę, że chce się jej słuchać bez końca. Może, jeszcze gdzieś tam, w opłotkach, „błąka się” zapomniana harmonia, by tak po prostu, wyrazić tęsknotę za duchowym, ludzkim obcowaniem.


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego