Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Ostatnia wola

Mikołaj Gumilew

Завещанье
Николай Гумилёв

Очарован соблазнами жизни,
Не хочу я растаять во мгле,
Не хочу я вернуться к отчизне,
К усыпляющей мёртвой земле.

Пусть высоко на розовой влаге
Вечереющих горных озёр
Молодые и строгие маги
Кипарисовый сложат костёр.

И покорно, склоняясь, положат
На него мой закутанный труп,
Чтоб смотрел я с последнего ложа
С затаённой усмешкою губ.

И когда заревое чуть тронет
Тёмным золотом мраморный мол,
Пусть задумчивый факел уронит
Благовонье пылающих смол.

И свирель тишину опечалит,
И серебряный гонг заревёт
В час, когда задрожит и отчалит
Огневеющий траурный плот.

Словно демон в лесу волхвований,
Снова вспыхнет моё бытиё,
От мучительных красных лобзаний
Зашевелится тело моё.

И пока к пустоте или раю
Необорный не бросит меня,
Я ещё один раз отпылаю
Упоительной жизнью огня.


Ostatnia wola
Przekład: Tadeusz Rubnikowicz

Zachwycony życiem bez szarzyzny,
Nie chcę się roztopić w szarej mgle,
Nie chcę także wrócić do ojczyzny,
Do tej ziemi tkwiącej w martwym śnie.

Niech wysoko, przy różowej gładzi
Górskich jezior, w przedwieczorny czas
Grono młodych magów mi uładzi
Cyprysowy stos, jedyny raz.  

I w pokorze, pochylając, złożą
Na nim trup opatulony mój,
Bym spoglądał z ostatniego łoża
Utajniając kpiarski uśmiech swój.

Gdy zarzewie ledwo zajaśnieje,
Ciemnym złotem muśnie moją skroń,
Zadumana żagiew niech rozsieje
Z topniejących żywic piękną woń.

I zasmuci ciszę okaryna,
I srebrnego gongu zabrzmi głos
W chwili, kiedy zadrży i odpłynie
Pałający, pogrzebowy stos.

Niczym demon w lesie czarowania,
Byt mój znów rozjarzy zmysły swe,
I męczące, krwiste całowanie
Sprawi, że me ciało martwe drgnie.

I dopóki pustką albo rajem
Wszechmogący nie obdarzy mnie,
Raz ostatni, ogień, który pali,  
Swe upojne życie we mnie tchnie.


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego