Rosyjska dusza

Idź do spisu treści

Menu główne

Nas było pięciu

Mikołaj Gumilew

Нас было пять...
Николай Гумилёв

Нас было пять... Мы были капитаны,
Водители безумных кораблей,
И мы переплывали океаны,
Позор для Бога, ужас для людей.

Далекие загадочные страны
Нас не пленяли чарою своей.
Нам нравились зияющие раны,
И зарева, и жалкий треск снастей.

Наш взор являл туманное ненастье,
Что можно видеть, но понять нельзя.
И после смерти наши привиденья

Поднялись, как подводные каменья,
Как прежде, черной гибелью грозя
Искателям неведомого счастья.


Nas było pięciu…
Przekład: Tadeusz Rubnikowicz

Nas było pięciu… Dzielne kapitany,
Szalonych statków trzymający ster
I myśmy przepływali oceany,
Ujma dla Boga, strach dla wszystkich sfer.

Dalekie, dziwne i tajemne strony
Nie zniewalały nas urokiem swym.
Nam podobały się otwarte rany,
Łuny pożarów i pod niebo dym.

Nasz obraz niczym zamglone nieszczęścia,  
Można go widzieć, lecz zrozumieć nie.
Po naszej śmierci nasze przywidzenia

Powstały niczym podwodne kamienie,
Jak dawniej grożąc zagładą na dnie
Poszukiwaczom nieznanego szczęścia.


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego